Przestrzenną kawalerkę…

Przestrzenną kawalerkę przecinają wchodzące na siebie tafle szkła. Dzielą mieszkanie na pół, robiąc coś w rodzaju granicy między strefami dzienną i nocną. Szkło owszem jest przegrodą, ale nie zabiera światła. Dekorację stanowią urywki zdań, które są wydrukowane. Wyglądają, jakby napisane w powietrzu. Wieczorem, kiedy są podświetlone halogenami, pojawiają się w postaci cieni na ścianach oraz suficie. Tekst ten pochodzi z korespondencji między prababcią i pradziadkiem właściciela. Projektantki wybrały list napisany przez kobietę. W tym nowoczesnym, futurystycznym mieszkaniu, wypełnionym kompozytami, halogenami czy światłowodami, kaligrafia idealnie pasuje do olejnych obrazów jak i do stołu w jadalni. To taka fajna, inteligentne połączenie starego z nowym – list prababci, wyeksponowany dzięki technologii, a obok, w jadalni, nowoczesna lampa marki Foscarini nad odrestaurowanym stołem i krzesłami z antykwariatu. Lampa przypomina żyrandol z dawnych epok, a stare krzesła mają współczesne obicia. Projektantki zanotowały, że od chwili gdy przedstawiły właścicielowi wizję całkowicie otwartej przestrzeni w mieszkaniu zależało mu bardzo na wolno stojącej wannie. Podsumowując dzielą mieszkanie na pół, robiąc coś w rodzaju granicy między strefami dzienną i nocną. Szkło owszem jest przegrodą, ale nie zabiera światła. Dekorację stanowią urywki zdań, które są wydrukowane.